mycall

admin

admin

Adres witryny:

Lekcje szkolne mają to do siebie, że przedstawiają wiedzę fragmentaryczną, wyrwaną z szerszego kontekstu. Treści przekazywane na lekcjach biologii, geografii, historii, czy też języka polskiego - różnią się zasadniczo między sobą. W umyśle uczniów tworzą się oddzielne „szufladki” z wiedzą pochodzącą z różnych przedmiotów. Często nie widzą oni połączeń przyczynowo – skutkowych oraz zależności, jakie zachodzą w przyrodzie i środowisku społecznym lub też nie potrafią odnieść posiadanej wiedzy do otaczającej rzeczywistości. Wycieczki mogą w tym pomóc.


Wycieczka w szkole jest jedną z form organizacyjnych procesu dydaktyczno -wychowawczego dzieci i młodzieży. Umożliwia ona bezpośrednie, osobiste, wielostronne, zmysłowe i umysłowe obcowanie z różnorodnością zjawisk i faktów przyrodniczych, społecznych i technicznych. Zalicza się do najbardziej lubianych przez dzieci i młodzież.

Jak podkreśla Ignacy Janowski, znaczenie wycieczek szkolnych w systemie dydaktyczno - wychowawczym wynika z ich humanistycznych walorów. Organizacja wycieczek umożliwia lepsze poznanie przez uczniów środowiska przyrodniczego z jego uwarunkowaniami i walorami historyczno - kulturowymi. Zdaniem Janowskiego wycieczka stwarza uczniowi warunki rozwoju zdolności postrzegania, konfrontacji zdobytej wiedzy z rzeczywistością, kształtowania wyobraźni i myślenia oraz utrwaleniu zdobytej wiedzy. Wycieczki szkolne spełniają rolę czynnika integrującego proces zdobywania wiedzy, stają się istotnymi elementami kształcenia wielostronnego, równoległego, interdyscyplinarnego.[1]

Wycieczki odgrywają dużą rolę w procesie poznawczym. Bezpośrednie obcowanie z tworami przyrody ożywionej i nieożywionej dostarcza umysłowi spostrzeżeń i wrażeń oraz bodźców do rozwoju. Zdobyta wiedza i doświadczenie podczas wycieczek stanowią materiał do wysuwania wniosków i uogólnień. Wycieczki wnoszą do procesu poznawczego element emocjonalny, który wpływa na trwałość wiedzy.

Bardzo często wycieczki przyczyniają się do przejawiania trwalszych zainteresowań poznawczych na dłuższą metę. Niejednokrotnie uczniowie dzięki wycieczkom zaczynają szczególnie interesować się np. wiadomościami przyrodniczymi, geografią, historią czy tez zabytkami architektury.[2]

Wycieczka może sprzyjać także wytwarzaniu swobodnej atmosfery między uczniem a wychowawcą. Podczas wycieczki relacja między nimi jest bardziej bezpośrednia, autentyczna, pozbawiona „sztucznych” ograniczeń wynikających z podziału na świat uczniów i nauczycieli, jaki ma miejsce w budynku szkoły. Sprzyjać to może wzajemnemu poznaniu i kształtowaniu zaufania.

Podczas wycieczki dzieci zachowują się bardziej naturalnie niż w klasie (nie są biernymi “oglądaczami”, podejmują różne role i zadania), co daje możliwość ich lepszego poznania przez nauczyciela.

Funkcja wychowawcza podczas wycieczki wiąże się z dostarczaniem wzorów postępowania i kształtowaniem umiejętności zachowania się wobec kolegów, społeczeństwa, przyrody. Wycieczka może wyrabiać poczucie dyscypliny, systematyczności i odpowiedzialności.

 



[1] I. Janowski, op.cit. , s.19.

[2] Z. Czajkowski, St. Czajkowski, M. Krawczyk, Wycieczka uczy i wychowuje, Warszawa 1964, s. 70.

Doskonale pamiętamy wycieczki szkolne, wycieczki z przyjaciółmi w góry lub nad morze. Czy były to zazwyczaj momenty pełne przygód? Czy podróżując zdobyliśmy interesujące wiadomości o odwiedzanym terenie? Czy w trakcie podróży (lub po powrocie) wyrażaliśmy własne przeżycia, refleksje o odwiedzanym terenie? Czy dyskutowaliśmy z innymi na temat historii, architektury, przyrody związanej z odwiedzanym terenem? Czy odwiedzając np. obóz Auschwitz czuliśmy smutek, przygnębienie, strach przed wojnami?

Jeśli na choć jedno z postawionych pytań odpowiemy twierdząco, będzie to oznaczało, że owo podróżowanie w pozytywnym stopniu przyczyniło się do tego jacy jesteśmy i tym samym warte jest przeanalizowania w kontekście edukacji. Turystyka spełnia bowiem funkcje wychowawczą i kształceniową - które jak zostało wspomniane na początku pracy - zostały przyćmione ekonomiczną funkcją turystyki.

Wychowawcze znaczenie turystyki w rozwoju człowieka dostrzegano już bardzo dawno temu, o czym świadczyć może wypowiedz przyjaciela Cycerona zawarta w jednej z książek K. Przecławskiego: „Leży to w naturze ludzkiej lub jest jakimś jej obłędem, że widok miejsc związanych z obecnością wybitnych ludzi bardziej nas porusza niż opowieści o ich czynach, lub lektura ich dzieł. I ja czuje teraz wzruszenie na myśl o tym, że Platon prowadził tutaj swoje dyskusje filozoficzne. Również i pobliski ogród nie tylko mi go przypomina, lecz wskrzesza go niemal przed moimi oczami. Taka tkwi moc w zwiedzanych miejscowościach”.[1]

Pozytywne znaczenie turystyki w kształtowaniu osobowości dostrzegł także Jan Amos Komeński pisząc: „A gdym się tak w sobie myślami trapił, do tego przyszedłem przekonania, że najlepiej zrobię, gdy się najprzód wszystkim sprawom tego świata, jakie są pod słońcem, dokładnie przypatrzę, jedne z drugimi rozumnie porównam, a potem dopiero takie wybiorę sobie powołanie, w którym bym spokojnie prowadząc życie wszystkie swoje sprawy do porządku przywiódł. (…) Przeto masz zamiar podróżować za granicę. Nie pójdziesz tak jakby do drugiego kraju, lecz jakoby do szkoły, o której Bóg chciał, żeby była wspólna; tak jedni dla drugich jesteśmy jakoby teatrem, zmieniwszy punkt widzenia nawzajem siebie uczymy.(…) Wycieczki należy rozpoczynać od ziemi ojczystej: to jest najpierw wszystko w kraju należy zobaczyć: w ten sposób czynią ptaki próbując lotu…, aby krety w kraju nie usiłowały być gdzie indziej orłami”. [2]

Współcześnie, w sposób bardziej zorganizowany próbuje się określić znaczenie turystyki dla wychowania i edukacji. Badacze próbują określić znaczenie turystyki w ponowoczesnym świecie, upatrują przyczyn jej stale zwiększającej się popularności.

Aby zrozumieć, z czego wynika popularność turystyki, trzeba sobie wpierw uzmysłowić jakie możliwości ona nam stwarza. Do możliwości tych możemy zaliczyć: oderwanie się od codziennej rzeczywistości (wyznaczonej głownie przez rytm pracy), kontakt z nowymi miejscami (niedostępnymi w codziennym życiu), a przy tym emocje, przeżycia (pozostające w pamięci na bardzo długo). Możliwości te nie zawsze są prawidłowo wykorzystywane, o czym świadczy zwiększająca się popularność turystyki stricte konsumpcyjnej, o którym mowa w następnym rozdziale.

Do nielicznych badaczy, którzy na polskim gruncie zajmowali się wychowawczą funkcją turystyki, można zaliczyć Krzysztofa Przecławskiego. Zdaniem autora, turystyka może być środkiem poznania rzeczywistości, kształtowania określonej postawy wobec rzeczywistości, kształtowania uczuć, stwarzania możliwości działania twórczego, potęgowania zdrowia, może być także czynnikiem resocjalizacji.[3] Funkcje kształceniową zawiera on w funkcji wychowawczej.

Jak podkreśla autor: „uprawiając turystykę wchodzimy w bezpośredni, osobisty kontakt bądź z przyrodą, bądź z kulturą (zarówno z kulturą epok minionych, jak z kulturą współczesną), bądź z życiem społecznym, z ludnością odwiedzanych terenów. Szczególna wartość tego sposobu poznawania polega na tym właśnie, że dokonuje się bezpośrednio, a nie za pośrednictwem książek, czasopism, filmu, telewizji czy radia. Zdajemy sobie wszyscy z tego sprawę, że kontakt osobisty jest czymś jakościowo odmiennym od kontaktu pośredniego, technicznie nawet najlepiej rozwiązanego”.[4] Bezpośrednie poznanie Muzeum Auschwitz - Birkenau, Wielkopolskiego Parku Narodowego, czy też „wiklinowego” charakteru Nowego Tomyśla - będzie znacznie bardziej bezpośrednie (i tym samym trwalsze) niż zajęcia lekcyjne na ten temat w szkole. Poznawanie świata w opinii Przecławskiego jest pierwszoplanowym elementem wychowawczej funkcji turystyki.

Według niego, poprzez uprawianie turystyki kształtują się też określone postawy turystów wobec różnych sfer rzeczywistości - postawy altruistyczne, postawy życzliwości, sympatii, a także bardzo często przyjaźni wobec ludności odwiedzanych terenów i współuczestników wyjazdów. [5]

Doskonałym przykładem może być tutaj program wymiany studenckiej Sokrates - Erasmus (w którym autor niniejszego artykułu wziął udział), który możemy uznać za turystykę edukacyjną. Podczas pobytu w innym kraju studenci odkrywają, że ludzie nie różnią się zasadniczo między sobą (podobnie się zachowują, mają podobne problemy, zainteresowania itd.), mimo różnic w rozwoju ekonomicznym państw, różnym położeniu geograficznym. Tego typu programy kształtują postawę życzliwości i otwartości na różnice kulturowe, uzmysławiają, że stosunki między państwami na poziomie politycznym bardzo często negatywnie zniekształcają postrzeganie innych narodów i krajów przez zwykłych ludzi.

Turystyka wreszcie - jak podkreśla Przecławski - kształtuję postawę aktywną, uczy pokonywania trudności, usuwa obawy przed wysiłkiem, kształtuję postawy odwagi, hartu, a także solidarności w wysiłku, kształtuje także zdolność adaptacji do nowych warunków i sytuacji.[6] Nasuwa się tutaj przykład wyprawy rowerowej. Przemieszczanie się rowerami po szlakach wymaga wspólnej uwagi (np. na przejeżdżające samochody), uwzględniania potrzeb i możliwości słabszych cyklistów, walki ze zmęczeniem i szybkim reagowaniem na różnego typu wydarzenia (przebita dętka, kontuzja). Powodzenie wyprawy zależeć będzie od solidarnego zaangażowania i przejawianiu wspomnianych postaw przez wszystkich uczestników.

Turystyka jest również środkiem kształtowania uczuć, kształtowania emocjonalnej warstwy naszej psychiki. Jak podkreśla Przecławski, turystyka „dostarcza nam niezapomnianych nieraz przeżyć. Wyjeżdża się nie tylko po to, aby za każdym razem poznawać coś nowego, ale także po to aby raz jeszcze być w miejscach znanych, aby raz jeszcze przeżyć osobisty kontakt, czy to z przyrodą, czy z pięknem znanych obrazów, czy ze środowiskiem ludzkim. Turystyka uwrażliwia na piękno, turystyka uczy kochać”.[7]

Możliwość działania twórczego - kolejny element wychowawczej funkcji turystyki - sprowadza się do wykonywania określonych działań przed i podczas wyjazdu. Turysta indywidualny udający się w podróż niezorganizowaną, na „własną rękę” tworzy program wycieczki, stara się zaprogramować czas wolny w taki sposób by zobaczyć najbardziej interesujące go miejsca, zabytki. Wymaga to od niego studiowania literatury, Internetu, tworzenia koncepcji wycieczki w umyśle. Taka samodzielnie zorganizowana wycieczka, choć wymaga poświęcenia czasu i zaangażowania - w większym stopniu wpływa na zdobywanie wiedzy i nowych umiejętności (posługiwania się mapą, zamawiania świadczeń, rezerwacji hoteli itd.) przez ów turystę.

Turystyka wg Przecławskiego może być wreszcie czynnikiem resocjalizacji. Funkcja ta związana jest z wykorzystaniem procesów zachodzących w grupie podczas wycieczki (zwłaszcza w turystyce kwalifikowanej).

Zilustrujmy to ponownie na przykładzie wyprawy rowerowej. Dyscyplina i obowiązki związane z wyprawą (określone godziny zbiórek, zasady postępowania na trasie, słuchanie kierownika grupy, pomoc innym uczestnikom wycieczki), z pewnością mają pozytywne znaczenie w procesie resocjalizacji, który zarazem odbywać się może w naturalnym środowisku - znacznie korzystniejszym dla tego procesu. Wdrażanie młodzieży do uprawiania turystyki, wskazywać im może atrakcyjną możliwość spędzania czasu wolnego, stanowiącą alternatywę dla zachowań przestępczych i społecznie dezaprobowanych.

Omówione elementy wychowawczej funkcji turystyki (eufunkcje) są dowodem na to, że prawidłowo zorganizowana turystyka z pedagogicznego punktu widzenia jest niezwykle wartościową formą spędzania czasu wolnego.

Turystyka mimo spełniania pozytywnych funkcji w odniesieniu do wychowania, ma także te negatywne (dysfunkcje). Odnoszą się one zarówno do turystów, jak i terenów przez nich odwiedzanych. Warto w tym miejscu przyjrzeć się choć kilku z nim.

Podstawowym problemem wycieczek jest to, że ograniczają się zazwyczaj do bardzo powierzchownego poznania rzeczywistości. O ile - jak podkreśla K. Przecławski - osobliwości przyrody i kultury bywają dostrzegane, zwłaszcza w tym przypadku, gdy są wymienione w przewodnikach, o tyle kontakt z ludźmi, z życiem społecznym mieszkańców terenów odwiedzanych jest minimalny, nieraz żaden - zwłaszcza w turystyce zagranicznej. Poznawanie „na ilość” a nie na „jakość”, nie tylko nie spełnia należycie wychowawczych funkcji, ale także jest szkodliwe dla jej uczestników przedstawiając nieprawdziwy wizerunek odwiedzanego regionu.

Problemem współczesnej cywilizacji jest także wzrastająca popularność postawy konsumpcyjnej wśród turystów. Najczęściej sprowadza się ona do „używania” odwiedzanego miejsca. Celem wyjazdu nie będzie poznanie lokalnej kultury (z poszanowaniem jej odrębności, tradycji i panujących obyczajów), celem tym będzie natomiast pusta rozrywka, połączona z demonstrowaniem swojej odmienność, „wyższości kulturowej” oraz korzystania z uciech (alkoholu, narkotyków, seksu). Dla pedagogów, animatorów czasu wolnego - stereotyp wycieczki oparty na „używaniu” - może stanowić problem przy wykorzystaniu jej w procesie edukacji.

Z punktu widzenia nauk pedagogicznych ważne jest wpływanie na taki rozwój turystyki, aby była ona nie tylko konsumpcją, ale przede wszystkim wartościową, (wpływająca na holistyczny rozwój jej uczestników) formą spędzania czasu wolnego. W tym celu konieczna wydaje się ingerencja nauk pedagogicznych w konstruowanie programów wycieczek (szczególnie tych dla dzieci i młodzieży) oraz w przygotowanie organizatorów i przyszłych turystów do rozumnego, świadomego, opartego na zasadach poszanowania społeczności lokalnych (jej tradycji, kultury) i przyrody podróżowania. Takiego podróżowania trzeba się nauczyć, podobnie jak nauczyć się trzeba języka, czytania, czy też wykonywania pracy zawodowej. Szczególną role w owej „nauce podróżowania” powinni odgrywać rodzice, szkoła i środki masowego przekazu. Pedagogika czasu wolnego - jako subdyscyplina pedagogiki - powinna także szerzej zainteresować się tą problematyką.



[1] K. Przecławski, Człowiek a turystyka- zarys socjologii turystyki, Kraków 1996, s. 97.

[2] K. Przecławski, Turystyka a wychowanie, Warszawa 1973, s. 69.

[3] K. Przecławski, Człowiek a turystyka,op.cit., s. 99.

[4] Tamże, s. 99-100.

[5] Tamże, s. 100.

[6] Tamże, s. 100-101.

[7] Tamże, s. 104.

Czwartek, 08 Marzec 2012 00:33

Dzieje czasu wolnego

W mniejszym lub większym wymiarze, czas wolny zawsze towarzyszy człowiekowi w jego codziennym życiu. Nie ma innej istoty żywej na Ziemi, do której można by to pojęcie przypisać, i która mogłaby w sposób świadomy aranżować go zgodnie z indywidualnymi potrzebami, pragnieniami czy zainteresowaniami. Przywilej dysponowania czasem wolnym, stawia człowieka przed koniecznością jego animacji i odpowiedniego wykorzystania. Jest on z jednej strony błogosławieństwem, gdyż dzięki niemu ludzie mają swobodę wyboru podejmowanych czynności, ale z drugiej strony jest przekleństwem - gdyż do tego wyboru mimowolnie są zmuszeni.

Czas nie zna granic, ale także nie zna pustki - w wymiarze sekundowym, minutowym, dobowym, miesięcznym, rocznym itd. człowiek podejmuje w nim pewne korzystne lub niekorzystne dla siebie czynności, które przez innych ludzi są jednocześnie obserwowane, oceniane, wartościowane i odpowiednio gratyfikowane (np. wyższym stanowiskiem, uznaniem społecznym) lub karane (np. naganami, karami, sankcjami). Podobnie jest z czasem wolnym, czynności w nim podejmowane są wskaźnikiem rozwoju fizycznego, psychicznego, kulturalnego człowieka - określającym jego indywidualność i miejsce w społeczeństwie.

Na przestrzeni dziejów dostrzec można zmiany w ilości posiadanego czasu wolnego przez ludzi, jak i zmiany w sposobach jego wykorzystania - co było związane przede wszystkim z panującymi podziałami społecznymi (np. wolni obywatele/niewolnicy), różnicami kulturowymi (np. „kultura zachodu”/„kultura wschodu”), różnicami religijnymi (np. katolicy/muzułmanie) oraz występującym ustrojem państwowym i stopniem rozwoju społeczno - gospodarczego regionu lub kraju. Różne formy spędzania czasu wolnego cieszyły się popularnością, a same formy w wyniku postępu cywilizacyjnego ewaluowały i przybierały nowy charakter.

W starożytności, czyli okresie historycznym trwającym do ok. V w. naszej ery zaznacza się wyraźna dysproporcja w ilości czasu wolnego dysponowanym przez wolnych obywateli i niewolników. Wolni obywatele, w przeciwieństwie do niewolników - mogli go spędzać na innych niż tylko wypoczynek czynnościach. Zawody sportowe, przedstawienia teatralne, koncerty muzyczne były organizowane po to, by ów czas spożytkować. Popularne były także podróże (lądowe, morskie), które służyły zaspokojeniu ciekawości, odkryciu nowych terenów i krain, czy też wiązały się z potrzebą odwiedzenia bliskich, obcowania z przyrodą i szukania kontaktu z bóstwami. Wszystkie wspomniane zajęcia dostarczały rozrywki, wrażeń, wpływając przy tym na rozwój fizyczny, społeczny, kulturalny wolnych obywateli.

Średniowiecze trwające do ok. XV w. to okres, w którym zaznacza się stopniowy wzrost liczby osób wykorzystujących czas wolny do innych niż wypoczynek czynności. Początkowo z dobrodziejstw czasu wolnego korzystały warstwy uprzywilejowane (rycerstwo, możnowładztwo, szlachta), jednak mieszczanie i chłopi wraz z rozwojem miast i wzrostem znaczenia wsi także zyskali taką możliwość. To czas bujnego rozwoju poezji, muzyki, teatru oraz rozwoju turystyki - głownie kupieckiej i pielgrzymkowej (np. do miejsc kultu chrześcijańskiego). W okresie schyłkowym czyli renesansie pojawił się motyw ideału człowieka - jako istoty twórczej, kształcącej siebie i otaczający świat.[1]

Koniec średniowiecza to początek formułowania się nowożytnych państw, zasadniczo różniących się od państw średniowiecznych. To czas rozwoju absolutyzmu, feudalizmu oraz nowoczesnego aparatu państwowego. Konflikty między władzą centralną a arystokracją, były przyczyną rozpadu monarchii absolutnych i rozwoju bardziej demokratycznych form rządów, takich jak: monarchia konstytucyjna, monarchia parlamentarna czy republika. Wielka Rewolucja Francuska mająca miejsce we Francji w latach 1789-1799 była wydarzeniem bezprecedensowym, które przyczyniło się do wzrostu znaczenia państwa świeckiego i tym samym osłabienia wpływów kościoła. Czas Rewolucji Francuskiej uznaję się za początek dynamicznego rozwoju kapitalizmu oraz początek walki proletariatu miejskiego o prawo do pracy i opieki społecznej zgodnie z hasłem „wolność, równość, braterstwo”. Wydarzenie to wpłynęło na zwiększenie świadomości narodowej, co w XIX w. pośrednio przyczyniło się do powstania państw narodowych na terenie Europy. W XVII i XVIII w. nastąpił ogromny rozwój nauk ścisłych, oraz wiele odkryć technicznych. Szczególne znaczenie miało wynalezienie maszyny parowej, co pozwoliło na mechanizacje produkcji. Wpłynęło to na rozwój nowoczesnych fabryk, w którym praca ludzka była traktowana przedmiotowo. Zasoby czasu wolnego były uwarunkowane pochodzeniem społecznym oraz posiadanym majątkiem. Czas wolny przeznaczany był głownie na wypoczynek, a z przywileju uczęszczania do instytucji kulturalnych, kontemplowania literatury, czy też udziału w wycieczkach turystycznych cieszyć się mogli głównie bogaci mieszczanie.

Szczególnie dynamiczne zwiększenie zasobów czasu wolnego, jakim ludzie dysponowali nastąpiło od końcowej fazy rewolucji przemysłowej w XIX w. W wyniku rozwoju nowoczesnych form produkcji, czas pracy zawodowej ulegał stopniowo skróceniu. Istotny wpływ na takie zmiany, miały także starania pracowników domagających się praw pracowniczych, z których skrócenie czasu pracy było jednym z najważniejszych postulatów. Wywalczone prawa, zostały utrwalone w formalnych dokumentach broniących praw pracowników - kodeksach pracy i prawach pracy. W XX wieku proces skracania czasu pracy nadal postępował, co było związane z dalszym rozwojem technologicznym, zwiększeniem wydajności pracy oraz rozbudowy ustawodawstwa socjalnego. Ze względu na podział świata na dwa różniące się diametralnie pod względem ideologicznym, gospodarczym, społecznym bloki - kapitalistyczny i socjalistyczny - proces ten przebiegał z różną dynamiką. Znaczenie czasu wolnego w tych blokach było zupełnie inne, a formy spędzania czasu wolnego zasadniczo się różniły. W krajach kapitalistycznych praca była środkiem, a celem był czas wolny. Natomiast w krajach socjalistycznych było zupełnie odmiennie (przynajmniej w ideologii), czas wolny był środkiem (odpoczynek) do celu jakim była praca. Ideologia ta promowała bierne formy spędzania czasu wolnego, najczęściej w postaci wypoczynku służącemu regeneracji sił fizycznych i psychicznych do dalszej pracy.

Praca zawodowa w XXI wieku stała się bardziej wydajna, statystycznie pracujemy krócej, ale czy dzięki temu mamy więcej czasu wolnego niż nasi przodkowie? Jeśli porównamy okresy historyczne - to zauważymy, że na przestrzeni dziejów ilość czasu wolnego systematycznie rosła, przy jednoczesnym skróceniu czasu pracy. Jednak wraz z rozwojem cywilizacyjnym, ludzie zaczęli pełnić więcej ról społecznych, i więcej się od nich wymaga. Sprawia to, że choć pracujemy krócej, nasze życie przepełnione jest innymi obowiązkami związanymi z edukacją, wychowaniem dzieci, obsługą gospodarstwa domowego itd. Postawienie tezy, że czasu wolnego mamy coraz więcej, jest więc wielce ryzykowne. Bardziej trafne byłoby stwierdzenie, że pracujemy krócej niż w przeszłości.

Niektórzy autorzy mają jednak inny pogląd na ten problem, twierdząc że ilość czasu wolnego w przyszłości powinna także się zwiększać, w wyniku dalszego rozwoju społeczno - gospodarczego. Będzie to wynikało - jak podkreśla Władysław Gaworecki - z dalszej komputeryzacji i robotyzacji życia. „Według wszelkich prognoz komputeryzacja i robotyzacja pociągną za sobą tak wielki wzrost wydajności pracy, że albo spowoduje to masowe bezrobocie, albo przyczyni się do dalszego, bardzo istotnego skrócenia czasu pracy. Powstanie więc potrzeba gruntownej reorganizacji życia społecznego i kulturalnego. Jeśli się założy, iż realny jest wariant drugi, optymistyczny, to czas poza pracą zawodową przestanie być marginesem życia ludzkiego i stanie się jego dominantą”. [2] Władysław Gaworecki idzie dalej, określając przyszłą cywilizację mianem „cywilizacji czasu wolnego”. [3]



[1] J. Pięta, op.cit., s. 75.

[2] W. Gaworecki, Turystyka, Warszawa 2003 s. 114.

[3] Tamże, s. 115.


feed-image Feed Entries

Uwaga! .

Uzywamy plikow cookies, by ulatwic korzystanie z naszego serwisu. Jesli nie chcesz, by pliki cookies byly zapisywane na Twoim dysku, zmien ustawienia swojej przegladarki internetowej.

EU Cookie Directive Module Information